Świeżo upieczony pełnoprawny obywatel RP. MG z drobnym stażem. Prowadzę:
7thSea, CthulhuTech, Fading Suns, In a Wicked Age i pewnie za niedługo The Essoterrorists. Poza tym, miłośnik muzyki rockowej i punk rockowej posiadający zboczenie w kierunku muzyki kubańskiej i japońskiego popu.
Od pewnego czasu, telewizyjna dwójka raczy nas programem (na licencji oczywiście ;) o niezbyt udanej nazwie HitGenerator. W szranki staje 4 wykonawców znanych na naszym rynku muzycznym oraz jeden debiutant. Poprzez głosowanie widzów wybierana jest dwójka która przechodzi do następnego etapu. Początkowo program oglądałem z czystej ciekawości, oraz dla Pana Hołdysa i Tomka Lipińskiego. No i oczywiście dla debiutantów. Pierwsze parę odcinków to królowanie niejakiego Pectusa oraz Piaska. No nic, liczyłem się z tym, że to uderza w gusta muzyczne ogółu Polaków. I aż do dzisiaj wszystko było w miarę ... Czytaj dalej
Od początku października roku ubiegłego nie zagraliśmy ani razu. Jakieś inne zajęcia, bzdety, pierdu-pierdu bla bla bla.
Zdecydowaliśmy się, że spotkamy się i zagramy w końcu na feriach. I fakt, spotkaliśmy się co więcej nawet zagraliśmy(!) tyle, że w Texas Holdem. Na poniedziałek rozplanowana była In a Wicked Age, że fajnie, bez prepu i w ogóle "yay!". Nic z tego. Na dzisiaj, moja przygoda osadzona w realiach II Światowej ze sporą nutą (do której nawet nie dotarliśmy) istot nadprzyrodzonych. Zdecydowanie raczej cięższy niż lżejszy klimat. Po stworzeniu postaciach i nawet nie godzinnej grze -... Czytaj dalej
Strasznie dużo myśli, brak czasu, lenistwo ;)
Przed paroma tygodniami:
17:13:41 viini (viini@tlen.pl)
no poza tym, Wolsung jeszcze
17:13:54 viini (viini@tlen.pl)
boze, ile ja juz tego mam.
17:14:08 viini (viini@tlen.pl)
wkręciłem się kuźwa.
I faktycznie, rozpoczęło się od 7th Sea, potem Słońca, CthulhuTech, In a Wicked Age, The Essoterrorist, FATE, a już wiem, że mimo problemów kupie Wolsunga. Mimo jakich problemów? Grupa się praktycznie rozpadła, cotygodniowe wyjazdy jednego z członków praktycznie zmusiły nas do grania "od święta", w przenośni i dosłownie. Żal okropny, trudno trzeb... Czytaj dalej
Czym jest Wielki Zderzacz Hadronów wie zapewne większość z Was. Dzisiaj nastąpiło jego uruchomienie, co przez wielu było uważane za pierwszy i jedyny krok do końca znanego nam świata. I jak już to parę razy bywało. OSZUKALI NAS!
A była taka piękna teoria spiskowa, cisza w mediach, mało kto wiedział co miało się wydarzyć. A te biedne małe hadronki, miały się po rozpędzeniu zderzyć, a czarna dziura która miała wtedy powstać, miała wessać wszystko w moim i Twoim pobliżu. Była nawet transmisja live, którą bardzo chcieliśmy ale nie bylismy w stanie obejrzeć. Czekaliśmy więc nerwowo do godziny 0 i... Czytaj dalej
Może ktoś widział, może nie. Niezapomniane przeżycie ;)
I Spiderman 3 z Japonii
Wiadomo, każdy Superbohater musi mieć super pojazd i WIELKIEGO mecha. Inaczej, cóż z niego za bohater? I jak na tle kogoś takiego wypada biedny Superman, który nie posiada nawet elektronicznego super-wypas zegarka? Trochę lepiej przedstawia się sytuacja Batmana, który posiada wiele gadżetów z "Bat" w nazwie. Ale nawet IronMan, miał tylko zbroje a nie ogromnego robota. Viva Spiderman z Japonii! Czytaj dalej
Drugie podejście (a właściwie trzecie) do iawa nastąpiło dzisiaj. Początkowo mieliśmy zamiar zagrać na Oraclach wylosowanych stąd. Było blisko na graniu w Pulpa (Szkoda, fajne Oracle były), Anime jak i Piratów. Na koncu staneło jednak i tak na Oraclach firmowych, a dokładniej na God-kings of War. A jeszcze dokładniej na:
The arrival of unexpected and improbable allies, in darkness.
An unspeakable demon of atrocity and rage, bound in chains for a thousand years, aware suddenly of a minute loosening of his bonds.
A great army’s marching orders, passwords, and signals, and the unfortuna... Czytaj dalej
...przebiegłość, pomysłowość i zdolność mobilizacji internetowej części Polaków. Już spieszę z wyjaśnieniem. Od parunastu dni pogrywam sobie w eRepublik (http://www.erepublik.com). Jest to symulator świata, a właściwie jego części gospodarczej, militarnej, społecznej i politycznej. Gracze tworzą spółki, zarabiają pieniądze i utrzymują swego obywatela przy życiu. Po Ogame, powiedziałem sobie, że już nigdy nie zagram w coś, gdzie od parunastu sekund pomyłki, czy po prostu niechęci gdzie zależała cała przyszła gra (komu zdemolowali flotę, ten wie o co chodzi ;). W eRepublik tego nie ma, dziennie ... Czytaj dalej
Ta. Wakacje. Będzie kiedy pisać? I jest. Między sesjami, prawem jazdy, domkiem na działce, matematyką. Czad ;)
Zagraliśmy w końcu normalnie w iawa. O to efekty naszej, tym razem, 4 osobowej pracy ;)
Oracle [a Nest of Vipers]:
The private garden of noble house, and the two children meeting there.
A noble house's signatory ring, left behind in a street brawl.
A conjurer who needs blood to entice his uncouth spirits.
The solemnization of treaty between two neighboring principalities, negotiated in the face of brutality and assassination, doomed.
I postacie, które uzyskaliśmy z Oracli i ich Best... Czytaj dalej
Wakacje, po szkole. Można spokojnie pisać!
Skończyłem przygodę w CthulhuTechu. Łatwo nie było, ale mam to już za sobą.
Po trzech sesjach, wreszcie to co było zaplanowane na jedną ruszyło do przodu i cały survival horror na NES Victoria ruszył z kopyta. I tu miłe zaskoczenie, po trzech sesjach młócki i strzelania z Engeli, byłem dość pesymistycznie nastawiony co do dalszych losów fabuły. (Która nota bene została całkowicie przemodelowana. Nic nie poradzę ze przyszedł mi do głowy lepszy pomysł ;). A tu nie, gracze całkiem fajnie wczuli się w to, że należą do garstki ocalałych po sabotażu. Był... Czytaj dalej
Dokładnie tak, dzisiaj rozpoczęliśmy przygodę (lub kampanie, jak Gracze dadzą) w CthulhuTecha. Po sesji, moje nadzieje pozostały chyba jednak w sferze marzeń. Trzej Gracze stworzyli sobie grupkę pilotów Engeli. Dobra, myślę, będzie fajnie. Trochę młócki którą tak lubią, no ale przecież siedzą w żyjącej istocie, będą delikatne schizy, yay! I zgrzyt numer jeden: Gracze nie mają zdolności improwizowania scen, czy jakichś gadanek. Przykład:
NPC: "No a gdzie służyłeś do tej pory?"
G1 (do mnie): "No gdzie służyłem?"
Nie lubię tego, mówiłem nie raz, improwizujcie bawcie się to grą a nie czekajcie aż ... Czytaj dalej