Od pewnego czasu, telewizyjna dwójka raczy nas programem (na licencji oczywiście ;) o niezbyt udanej nazwie HitGenerator. W szranki staje 4 wykonawców znanych na naszym rynku muzycznym oraz jeden debiutant. Poprzez głosowanie widzów wybierana jest dwójka która przechodzi do następnego etapu. Początkowo program oglądałem z czystej ciekawości, oraz dla Pana Hołdysa i Tomka Lipińskiego. No i oczywiście dla debiutantów. Pierwsze parę odcinków to królowanie niejakiego Pectusa oraz Piaska. No nic, liczyłem się z tym, że to uderza w gusta muzyczne ogółu Polaków. I aż do dzisiaj wszystko było w miarę logiczne. Przez ostatnie dwa odcinki, na drugiej pozycji przechodził debiutant (I to już było zaskoczenie) Ścigani, oraz bardziej znani - Blendersi.
Ścigani
Blenders
Dobra, coś mi powoli świta, że jest jakoś dziwnie ale luz, okazuje się że Blenders wygrywa z prawie 50% poparciem. I aż do tego piątku, gdy to Ścigani zdobyli 40 paro procentowe poparcie, a drugie miejsce przypadło... Orbicie Wiru!
Z mojego paszczofonu dobiegło donośne "What the fuck?!". I z tym pytaniem zostawiam Was.
PS. Ścigani w poprzednich odcinkach pokonali taką "gwiazdę" jak Steczkowską.
PS2. Ma wystąpić Coma i ponoć Vader. Co to wtedy będzie się działo?